Hej. Krótkie info - rozdział dodam albo w ten, albo w przyszły weekend. Miał być na Sylwestra, ale miałam sporo zamieszania z imprezą w moim domu i nie miałam czasu napisać:D
Definitywnie ostatni rozdział, więc przygotujcie się na dłuuuuugie podziękowania:)
~`BabyBlue
Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 6 stycznia 2014
poniedziałek, 23 grudnia 2013
"You'd better watch out for a mistletoe they're hanging..."
***
Wszystko było już dokładnie zaplanowane. Dzięki Stormie i
Markowi, którzy chętnie przyłączyli się do przygotowań, zakupy świąteczne
poszły szybko i przyjemnie. Charlie i Alex wypoczywali w jego domu
i powoli
wracali do zdrowia. Ekipa „Austina i Ally” odwiedziła ich w godzinach
popołudniowych i pomogła im w przystrajaniu domu. Cały wieczór przygotowywano
potrawy wigilijne, które następnego dnia miały być zaniesione do restauracji
„White&Black”. Charlie był lekko zakłopotany tym, że wszyscy ofiarują mu
pomocną dłoń, a on nie może się im odwdzięczyć. Kiedy proponował zapłatę,
skwitowano go głośnych wybuchem serdecznego śmiechu. Jessy przyjechała około18stej
i przez dwie godziny omawiała z nim szczegóły dotyczące jego rocznego pobytu w
studio. Charlie miał dostać pracę, która polegała na ustawianiu rekwizytów,
strojeniu instrumentów itp. Z racji tego, że zapewniono mu stały dochód oraz
miejsce zamieszkania (w spadku odziedziczył dom babci Herswish, więc nadal mógł
w nim przebywać), inspektorzy z domu dziecka nie mieli prawa go zabrać. Szatyn
wielokrotnie dziękował Jessy za jej pomoc i do końca dnia był uśmiechnięty od
ucha do ucha. Jeśli zaś chodzi o Gemmę, w plan zemsty na niej byli
wtajemniczeni prawie wszyscy…
W Wigilię towarzysze spotkali się w restauracji. Przybyła
cała ekipa serialu, zespół R5, Stormie i Mark, Calum razem z rodzicami, Raini z
młodszym bratem Rico, rodzice Laury oraz siostra Vanessa (zrobili jej ogromną
niespodziankę, gdyż zapowiadali, że nie dadzą rady przyjechać do Miami w tym
roku), Alex z rodzicami oraz Charlie. Ross zgodnie z planem zadzwonił do Gemmy
i zaprosił ją na wspólną ucztę. Oczywiście ochoczo przystała na jego propozycję
i przybyła, jak to ona, w pełni wymalowana i ubrana w wydekoltowaną, migoczącą sukienkę. Laura ledwo powstrzymywała się od rzucenia się na nią z pięściami,
ale wiedziała, że wszystko zaraz się wyjaśni. Kiedy wszyscy goście już przybyli
oraz się powitali, Stormie wyszła na środek i rzekła uroczystym tonem:
- Panie i panowie! Zanim każdy z nas weźmie opłatek, by połamać
się nim z towarzyszem, chciałabym pokazać wam krótki filmik. Jest to filmik
niezwykle interesujący, stawiający wiele spraw w nowym świetle. Pojawi się w
nim jedna postać obecna na naszej sali. Waszym zadaniem jest znaleźć tę osobę i
głośno wypowiedzieć jej imię. To jak, zaczynamy? – zwróciła się z pytaniem do
tłumu, który ochoczo przytaknął.
Alex uruchomiła nośnik i skierowała go na białą ścianę. Po
chwili wcisnęła przycisk „play”. Oczom wszystkich zebranych ukazał się filmik,
na którym blond włosa dziewczyna wpada na Raini i wytrąca z jej rąk komórkę. Po
sali przeszedł szmer. Parę osób wykrzyknęło imię czarnowłosej. W tym momencie
Alex zatrzymała film, a Stormie znów zabrała głos:
- Wasza odpowiedź jest poprawna, ale niepełna. W filmiku
pojawiła się nie tylko Raini, ale ktoś jeszcze… Przyjrzyjcie się uważnie.
Alex ponownie puściła filmik, tym razem wolniej. W odpowiednim momencie go zatrzymała i
powiększyła obraz, na którym wyraźnie widoczna była blondynka, czyli Gem.
Wszyscy, którzy ją znali, odwrócili się i przyglądali się
jej w milczeniu. Gemma spłonęła rumieńcem i spuściła wzrok. A jednak po chwili
zacisnęła pięści i zwróciwszy się w stronę Rossa stojącego tuż obok mamy,
wykrzyknęła:
- TAK! Brawo! To ja. Macie mnie. Wrzuciłam tę jej cholerną
komóreczkę do fontanny. I co z tego? Chciałam, żeby się zepsuła, bo wtedy
łatwiej byłoby się włamać na wszystkie jej konta.
- Czyli to właśnie przez ciebie byłam odcięta od świata na 3
dni? – warknęła Raini.
- Nie! Ja miałam
tylko spotkać Rossa. Oni mnie zmusili…
- Co proszę?! – wykrzyknęli jednocześnie Ross i Charlie.
- Zaraz, kto cię zmusił? I do czego? – próbowała się
dowiedzieć Laura.
- Nie znam ich dokładnie. Tylko po imionach. Nie miałam
pieniędzy… robiłam co mi kazali… Miałam poznać Rossa i sprawić, że mnie pokocha…
Podałam się za przyjaciółkę Raini po to, żebyście nie mieli podejrzeń. Ale
musieliśmy odciąć wasz kontakt do niej, żebyście się nie dowiedzieli, że
kłamałam. – kontynuowała rudowłosa. Widać było, że zbiera jej się na płacz – A
wszystko po to, by wydusić z Rossa jak najwięcej forsy. Drogie prezenty,
ciuchy… Musiałam to robić, inaczej skończyłabym na ulicy. Ale błagam, uwierzcie
mi. Nigdy, przenigdy bym się tak nie zachowała, gdyby oni mnie do tego nie
zmusili.
- Ja już nie byłem częścią planu, co? - wyrwało się Charliemu.
- O czym ty mówisz? – Gem spojrzała na niego ze zdziwieniem.
- A o tym – szatyn wyjął komórkę i zaczął czytać – „Plan
dotyczył głównie Rossa, a on był tylko dodatkiem. Taką ozdóbką, Jeszcze jednym
odznaczeniem za wybitne osiągnięcia. Skąd miałam wiedzieć, ze okaże się takim
nieciekawym i nijakim facetem?”
- Skąd to masz? – syknęła, groźnie mrużąc oczy.
- Przy którejś okazji Ross wpadł do ciebie i zupełnie
niechcący zrobił zdjęcie stronce pewnego niewinnego notesika – rzekł beztrosko
Charlie.
- To jeszcze o niczym nie świadczy!
- A i owszem, panno Paulenn – W tym momencie na sali
pojawiło się dwóch policjantów – Tak brzmi jej prawdziwe imię i nazwisko –
Germanotta Paulenn. Z naszych danych wynika, że ta oto pięknotka jest od dawna
szukaną przywódczynią szajki młodocianych złodziei (do czego z resztą sama
praktycznie się przyznała). Ich sieć jest na tyle rozległa, że sprawili kłopot
nie jednej gwieździe. Dowody dostarczone przez pana Smitha tylko utwierdziły
nas w tym przekonaniu.
- Jakie dowody? Jakaś nędzna kartka z notesu? Zdanie
kompletnie wyrwane z kontekstu!- prychnęła Gem.
- Być może. Nasz niezastąpiony agent właśnie to sprawdza. W
tym momencie jest już w pani domu i robi dokładną rewizję.
- CO PROSZĘ?! -
krzyknęła rudowłosa.
Policjant skinięciem głowy dał znak swojemu towarzyszowi,
który podszedł do komputera, uruchomił Skype i po chwili połączył się z
agentem. Na ekranie pojawił się mężczyzna z dorodnym zarostem.
- Witaj, Mike! – rzekł pierwszy z policjantów – Jak tam
idzie rewizja?
- Całkiem nieźle – odrzekł agent – Znaleźliśmy już parę
ciekawych rzeczy. Na przykład to wygrzebaliśmy spod łóżka – pokazał wszystkim
zebranym dwie pary sportowych butów i charakterystyczne czerwone Ray-Bany.
- Przecież to moje – Gemma wzruszyła ramionami.
- Doprawdy? – zaśmiał się Mike – Nosisz rozmiar 37,
zgadza się? Po co więc masz dwie pary butów
o rozmiarze 42? A tym bardziej
okulary, przecież nie masz wady wzroku.
- Te rzeczy należą do Zendayi Coleman! - zawołała Laura – koleguję się z nią.
Niedawno pisała mi, że nie może znaleźć swoich ulubionych Ray-Banów.
- Zgadza się. Ich prawowita właścicielka zaraz zostanie
poinformowana o znalezieniu zguby. A ty wpakowałaś się w niezłe tarapaty
– stwierdził Mike patrząc na nią badawczo. Po chwili rozłączył się i na sali zapadła cisza.
- No. To chyba wszystko jest już jasne – rzekł policjant.
Razem z towarzyszem pożegnali się z zebranymi
i poprowadzili dumną Gemmę prosto
do radiowozu. Tak skończyła się ta „niezwykła znajomość”.
Niedługo potem wszyscy zapomnieli o przykrym wydarzeniu.
Podzielono się opłatkiem, zaśpiewano kolędę
i zaczęto ucztę. Charlie i Ross
nareszcie przestali się na siebie boczyć. Blondyn zaciągnął Laurę pod jemiołę,
zaś Charlie pożyczył gitarę od Rockiego, pokuśtykał z nią w odosobnione miejsce
i przez dwie godziny na niej pobrzękiwał. Rydel i Ellington czekali na
odpowiedni moment, by powiedzieć rodzinie, ze są razem. Nadal jednak brakowało
im odwagi, toteż starali się nie okazywać sobie uczuć w sposób „otwarty”. Raini
i Calum gadali ze sobą jak najęci, nie zwracając uwagi na to, że Jessy nie
całkiem dyskretnie rysuje w powietrzu serduszka. Wszyscy rodzice naszych
bohaterów z dumą i miłością patrzyli na swoje pociechy.
Powoli kończył się rok pełen wspaniałych przeżyć. Jego
zwieńczeniem miał być wieczór Sylwestrowy
z utęsknieniem wyczekiwany przez
paczkę przyjaciół. A zwłaszcza przez Alex, która głęboko wierzyła, że przyszły
rok będzie jeszcze lepszy, jeszcze bardziej zaskakujący, jeszcze bardziej
cudowny…
***
Tak jak obiecałam, dodaję rozdział przed Wigilią:)
pamiętajcie, by zostawić pod nim komentarze, będę ogromnie wdzięczna.
Jak tam przygotowania? U mnie cały weekend "wielkie sprzątanie". Dziś ubrałam choinkę, jutro jeszcze piekę z mamą sernik i robimy uszka.
Życzę Wam przemiłych, radosnych Świąt i fantastycznego Sylwestra:)
a to piosenka pewnie dobrze Wam znana:
Do siego roku!
~`BabyBlue
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Bonusik
Hej!
Dawno się nie widzieliśmy;)
Chciałam podać kilka ważnych info:
1. Rozdział miał być dodany tydzień temu, ale dodam go na przełomie tego i przyszłego tygodnia z racji, że jest to długaśny świąteczny rozdział. Miło więc będzie go czytać akurat w Wigilię (:
2. Będzie to prawdopodobnie przedostatni rozdział. Jeśli mi się uda, ostatni rozdział dodam jeszcze w tym roku.
3. Mam ogromną prośbę do wszystkich czytelników: komentujcie jak najwięcej! nawet krótkie komentarze typu "super rozdział" sprawiają mi dużą przyjemność. a kiedy są dłuższe, moja radość jest podwójna:)
plus chciałabym wiedzieć, ilu wspaniałych ludzi czyta moje wypociny.
to tyle z ogłoszeń. a teraz troszkę różności...
Nowy cover nagrany przez R5 nosi tytuł "Girls". niestety, nie chce mi się wstawić:c <albo coś nie tak z YT albo to ja taka sierota>
ale dla przypomnienia inny nagrany przez nich cover. "Counting stars" grupy One Republic:
Dawno się nie widzieliśmy;)
Chciałam podać kilka ważnych info:
1. Rozdział miał być dodany tydzień temu, ale dodam go na przełomie tego i przyszłego tygodnia z racji, że jest to długaśny świąteczny rozdział. Miło więc będzie go czytać akurat w Wigilię (:
2. Będzie to prawdopodobnie przedostatni rozdział. Jeśli mi się uda, ostatni rozdział dodam jeszcze w tym roku.
3. Mam ogromną prośbę do wszystkich czytelników: komentujcie jak najwięcej! nawet krótkie komentarze typu "super rozdział" sprawiają mi dużą przyjemność. a kiedy są dłuższe, moja radość jest podwójna:)
plus chciałabym wiedzieć, ilu wspaniałych ludzi czyta moje wypociny.
to tyle z ogłoszeń. a teraz troszkę różności...
ale dla przypomnienia inny nagrany przez nich cover. "Counting stars" grupy One Republic:
a tu w ramach przypomnienia świąteczny odcinek R5 TV:)
ale maluchy:3
a teraz TOP 10 moich ulubionych gifów/obrazków z Rossem i Laurą (z tumblr.com)
10:
9:
8:
7:
6:
5:
4:
3:
2:
1:
*_____*
Podobały się Wam gify?
Mamma mia, już północ! O.o A ja muszę wstać na 6:20 do szkoły :cc
jeszcze tylko 4 dni szkoły i wolność...
widzimy się w następny weekend, Słoneczka! :)
~`BabyBlue
ps: nie zapomnijcie skomentować przyszłego rozdziału!
niedziela, 1 grudnia 2013
...
Hejj przepraszam że odzywam się tak rzadko, ale teraz mam kompletnie zawaloną głowę. Nauczyciele się uwzięli, żeby koniecznie tuż przed przerwą świąteczną zbombardować nas sprawdzianami i kartkówkami. wrrr -.-
Także rozdział dopiero za 2 tygodnie:(
ale bonus na 100% pojawi się w międzyczasie.
trzymajcie się i wytrwajcie;)
~`BabyBlue
Także rozdział dopiero za 2 tygodnie:(
ale bonus na 100% pojawi się w międzyczasie.
trzymajcie się i wytrwajcie;)
~`BabyBlue
wtorek, 19 listopada 2013
WAŻNE!!!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, a jesteście ogromnymi fanami R5, proszę, zagłosujcie na nich!
Nie mogę uwierzyć w to, że na całym świecie mają tylu fanów, a nie może się zebrać ledwo 50 tys osób żeby zagłosować na miasto, w którymi mieliby się pojawić i zagrać:(
Zostało tylko 18 godzin a brakuje jeszcze ponad 7 tysięcy głosów...proszę, kliknijcie ten link: http://r5rockstheworld.com/#/explore potem "let me vote", następnie na mapie świata znajdźcie Polskę i kliknijcie "vote for Varsaw" i zalogujcie się przez Facebooka. Zajmie Wam to parę sekund, a może choć trochę im pomoże;)
Wierzę w Was!
~`BabyBlue
Nie mogę uwierzyć w to, że na całym świecie mają tylu fanów, a nie może się zebrać ledwo 50 tys osób żeby zagłosować na miasto, w którymi mieliby się pojawić i zagrać:(
Zostało tylko 18 godzin a brakuje jeszcze ponad 7 tysięcy głosów...proszę, kliknijcie ten link: http://r5rockstheworld.com/#/explore potem "let me vote", następnie na mapie świata znajdźcie Polskę i kliknijcie "vote for Varsaw" i zalogujcie się przez Facebooka. Zajmie Wam to parę sekund, a może choć trochę im pomoże;)
Wierzę w Was!
~`BabyBlue
sobota, 9 listopada 2013
"Teardrops in your hazel eyes"
(notka pod rozdziałem:)) ***
Dwoje młodych ludzi z impetem wpadło do pokoju.
- Ałł, Ross! To boli!
- Przepraszam – blondyn wypuścił rękę dziewczyny z żelaznego
ucisku.
- Co ci odbiło?
- Chce wreszcie z tobą porozmawiać. Chcę wszystko wyjaśnić.
Chcę żeby było jak dawniej – wyliczał Ross.
- No to słucham – Laura oparła się o fotel i skrzyżowała
ręce na piersiach.
Blondyn wziął głęboki oddech.
- Na początek… chciałbym, żebyś wiedziała, że nie miałem
pojęcia kim tak naprawdę jest Gemma. W życiu nie domyśliłbym się, że to właśnie
ona zamieszana była w tę sprawę z telefonem Raini. Ale dowody mówią same za
siebie i… teraz mi strasznie, strasznie głupio.
- Co ty nie powiesz – mruknęła zgryźliwie brunetka.
- Proszę, wybacz mi.
Za długo to trwało. Wiem, że powinienem był się ciebie słuchać i przestać się z
nią zadawać. Ale…
- Okej, rozumiem – przerwała mu Laura i ziewnęła – Byłeś ślepy,
nieszczery wobec mnie i tak dalej i tak dalej.
- Eh.. cokolwiek powiem, brzmi kretyńsko, prawda? - Ross przygryzł wargę.
Dziewczyna powoli kiwnęła głową i po chwili zrobiła krok w
stronę drzwi, jednak blondyn w porę zatamował jej przejście.
- Nie, nie nie, stój. Nie skończyliśmy jeszcze rozmowy.
- Tak? Bo mi się zdaje, że już wszystko sobie wyjaśniliśmy… Wysłuchałam
ciebie i nie chcę ani słowa więcej. A teraz pozwól mi wyjść.
- Tak jak pozwoliłem ci wyjechać? O nie – rzekł cicho Ross,
uważnie patrząc w jej brązowe oczy.
- O czym ty mówisz,
do cholery? – niecierpliwiła się dziewczyna.
- Mówię o tym, że kiedyś postąpiłaś zupełnie tak jak ja. Może
już nie pamiętasz, ale ukrywałaś przede mną swój wyjazd do Miami. Czekałaś do
OSTATNIEJ CHWILI , żeby mi łaskawie powiedzieć, że z nami koniec. Że już nie
możemy być razem.
- Ale to nie ma nic do…
- Na pewno? – przerwał jej nastolatek, coraz bardziej
podnosząc głos – Bo zdaje mi się, że to jednak miało na mnie jakiś wpływ. Wiesz
jak ciężko jest się pozbierać po tym, jak twoja miłość z dnia na dzień znika z
twojego życia? Nie wiesz! Bo ty byłaś przygotowana do tego, że musimy się
rozstać, a ja… OCZYWIŚCIE o niczym nie wiedziałem. Czy kiedy już się
spotkaliśmy, miałem do ciebie pretensje?
- Nnie – rzekła niepewnie Laura.
-No właśnie! Teraz
zadaj sobie pytanie, czy na pewno postąpiłaś fair wobec mnie. Bo ja przyznałem
się do błędu a ty odrzucasz moje przeprosiny, chociaż sama nigdy nie czułaś się
winna.
Brunetka milczała, szukając odpowiednich słów do przebicia argumentu
Rossa. Ale takowych nie znalazła. Bezradnie przyłożyła rękę do skroni, schyliła
głowę i pozwoliła, by łza spłynęła jej po policzku. Ross poczuł wyrzuty
sumienia, ale wiedział, że tylko w ten sposób może przekonać ją, by mu
wybaczyła. Zbliżył się od niej i łagodnie objął ją ramionami.
- Ciii, maleńka. –
szeptał, głaszcząc jej włosy – Nie płacz. Po prostu mi wybacz… Jesteś jedyna i
niezastąpiona. Nie mogę wybaczyć sobie tego, że tego nie doceniłem. Uganiałem
się za jakąś pustą panną i zraniłem jedyną dziewczynę, którą naprawdę kocham… Ale
jedno ci mogę obiecać...że osobiście wsadzę tę szmatę za kraty. I nie pozwolę już nigdy nikomu stanąć między
nami.
Laura uniosła głowę i spojrzała mu w oczy.
- Przepraszam – szepnęła.
Ross otarł łzy lecące
z jej policzków i uśmiechnął się.
- Nie płacz, księżniczko. I nie przepraszaj, bo od
przepraszania w tej chwili jestem ja. Powiedz mi tylko jedno słowo, a sprawisz,
że znów będę szczęśliwy.
Dziewczyna dobrze wiedziała, o jakie słowo chodzi. Na jej
twarzy pojawił się mały, ledwo widoczny uśmiech.
- Wybaczam.
Oczy Rossa zamigotały.
Prawą ręką jeszcze mocniej przycisnął ją do siebie. Zbliżył usta do jej ust i
złożył na nich długi pocałunek.
Tymczasem w kuchni szczegółowo opracowywano plan zemsty…
***
Wreszcie jest!
Na bank dostanę ochrzan, bo bardzo słodko ale też bardzo króciutko. A tyle musieliście czekać:( No, ale...ostrzegałam, że ze mnie łajza i czasu nie mam. Jedynka z kartkówki z chemii...taaak nie polecam rozszerzenia biol-chem-fiz. Szczerze nie polecam...
Następny rozdział na przełomie listopada i grudnia. Piszcie w komentarzach, czy chcecie mały bonus ze zdjęciami, gifami itp:)
Trzymajcie się ciepło, bo na dworze coraz chłodniej!
~`BabyBlue
PS.: A tytuł oczywiście wiąże się z piosenką R5 "One last dance". kocham kocham kocham
piątek, 25 października 2013
Notka
Bardzo przepraszam za to, ze odzywam się dopiero teraz. Rozdział już dawno powinnam była dodać, ale brakowało mi czasu:(
Plus on niedzieli zaczyna się mój tygodniowy szlaban na kompa (przypał u rodziców:p)
Ale dodam jak tylko będę mogła:)
Trzymajcie się:)
~`BabyBlue
Plus on niedzieli zaczyna się mój tygodniowy szlaban na kompa (przypał u rodziców:p)
Ale dodam jak tylko będę mogła:)
Trzymajcie się:)
~`BabyBlue
Subskrybuj:
Posty (Atom)